(systematyczność nie jest moją najlepszą stroną)
Ach, BBC, świat byłby mniej piękny bez Ciebie. Nie mielibyśmy Doctora Who i nie byłoby Sherlocka. Nie byłoby Poldarka (jeszcze nie oglądałam) czy The Great British Bake Off...
![]() |
| I chyba najlepiej prowadzonego fanpage na Facebooku (źródło) |
Czym jest GBBO? Cóż, tytułowym najsympatyczniejszym reality show świata. Ale po kolei.
Uwielbiam programy kulinarne, a dokładniej - konkursy kulinarne. Hell's Kitchen, Master Chef, Kitchen Nightmares czy wreszcie Great British Menu (które troszkę nie pasuje do poprzednich, ale nie zamierzam poświęcać mu osobnej notki)... Jedzenie i ludzie, którzy ze sobą konkurują to coś, co mnie kręci. Najczęściej są krzyki, drama, krzyki, przekleństwa, super nowoczesne kuchnie w studio, drama i napięcie. I jeszcze trochę dramy personalnej, między uczestnikami, żeby nam się przypadkiem nie znudziło. Bardzo wciągające, bardzo emocjonujące, bardzo ciekawe potrawy - jeśli interesuje Was ten typ rozrywki, oczywiście.
No i jest jeszcze The Great British Bake Off.
Konkurs odbywa się w jasnym namiocie rozbitym na trawie przy jakiejś rezydencji, cały jest jasny i pozytywny. Jury nie krytykuje z góry do dołu uczestników, nie krzyczy na nich a oni nie krzyczą na siebie wzajemnie (głównie dlatego, że każdy piecze swoje, owszem). Największym dramatem jest to, że się komuś rozpadło ciasto czy rozdzielił mus czekoladowy. Choćby czyjś wypiek miał więcej wad niż zalet, jury najpierw poda zalety, dopiero potem wady. Te ostatnie zostaną podane rzeczowo, często współczującym tonem, bez nadmiernej krytyki (co najwyżej z komentarzem, że to błąd początkującego lub wielce niefortunne, ale smak był dobry).
![]() |
| On tylko wygląda tak strasznie (źródło) |
Każdy odcinek trwa godzinę, w ciągu której obserwujemy uczestników wykonujących trzy zadania, zawsze według tego samego schematu:
1. Signature Challenge - uczestnicy mają za zadanie upiec jakiś rodzaj ciasta, które jest tematem przewodnim danego odcinka, najczęściej w podanej przez sędziów ilości. Każda sztuka musi być idealna, i dokładnie taka jak wszystkie pozostałe. Musi się też czymś wyróżniać ponad wszystkimi innymi dziełami uczestników, bo w końcu to konkurs! Na tym etapie uczestnicy mają dużą dowolność i wolną rękę.
2. Technical Challenge - czyli wyzwanie techniczne. Uczestnicy dostają od sędziów bardzo zdawkowy przepis (np spis składników i polecenie: zrób biszkopt [konkretny, specyficzny i bardzo mało znany rodzaj biszkoptu], bez malutkich szczegółów takich jak kolejność ich dodawania, temperatura pieczenia, czas jaki ma spędzić w piekarniku), którego mają użyć to stworzenia swojej własnej wersji tradycyjnej, mało znanej (albo bardziej znanej, to zależy od odcinka) potrawy z innej części świata.
3. Showstopper - na pokazie mody, showstopper to ostatnia, najlepsza kreacja, stanowiąca serce całej kolekcji, utkana z samej duszy projektanta i sklejona krwią jego pomocników, podsumowująca całość i mająca doprowadzić do opadu żuchw wszystkich widzów. I tym właśnie ma być wypiek uczestników w ostatnim etapie konkursu: ma pokazać nie tylko ich wyobraźnię czy umiejętności techniczne, ale też oddziaływać na wszystkie zmysły i robić ogromne wrażenie, zachwycać, być istnym dziełem sztuki piekarniczej.
![]() |
| King of the Jungle jest prawdziwym arcydziełem(źródło) |
Pod koniec ogłaszane są wyniki, jeden z uczestników nagradzany jest tytułem Star Baker, a inny - opuszcza konkurs. Z tygodnia na tydzień z początkowej dwunastki amatorów (tak, to nie jest konkurs, w którym biorą udział szefowie kuchni czy profesjonaliści), zostaje coraz mniej aż w dziesiątym odcinku ogłoszony zostanie zwycięzca.
Czy w tym pięknym, jasnym namiocie nie zdarzają się dramaty personalne? Nawet jeśli się zdarzają, nie oglądamy ich w telewizji i to jest właśnie coś, co przyciąga mnie do tego programu. To, że jest zwyczajnie sympatyczny. Optymistyczny. Pozytywny.
(Mała uwaga: oglądam ten program dopiero drugi rok i nie nadrobiłam poprzednich sezonów. W zeszłym roku zdarzył się mały dramat ale nie było jasne, czy ktoś komuś zaszkodził specjalnie czy przez przypadek - osoba ta wycofała się z konkursu i nie wracano do tematu, dlatego odnoszę wrażenie, że to nie jest kierunek w którym dąży GBBO i zdecydowanie go takim lubię. Nie interesuję się też tym co dzieje się wokół programu, więc nie wiem czy nie ma jakichś dram w sieci.)
Polecam wszystkim, którzy lubią coś na poprawienie humoru co środę o 21.00 (naszego czasu, w Wielkiej Brytanii jest wtedy 20.00) na BBC One. Tylko najedzcie się wcześniej!
![]() |
| "You know you’re addicted to The Great British Bake Off when you start seeing faces in the bakes… #GBBO" (źródło) |



